16 sierpnia, 2014

SILK THERAPY JEDWAB DO WŁOSÓW BIOSILK | RECENZJA


Dzisiejszy post miał być o moim nowym jedwabiu do włosów CHI, ale właśnie zdałam sobie sprawę, że jeszcze nigdy nie pisałam nic na temat mojego pierwszego i do niedawna ulubionego jedwabiu do włosów. Mowa tutaj o osławionym jedwabiu Biosilk Silk Therapy.



Pewnie zna go już każda z Was a w blogosferze wpisów o nim jest cała masa. Postanowiłam jedna wtrącić także swoje trzy grosze ;)

Od producenta:
Naturalny jedwab- Silk Therapy- odżywka regenerująca zawiera czysty jedwab, witaminy i wyciągi z roślin. Rekonstruuje i silnie nawilża włosy i skórę głowy. Zapewnia włosom zniszczonym, suchym i matowym bardzo zdrowy wygląd, sprężystość i zmysłową miękkość. Włosy są podatne na układanie. Regularne stosowanie jedwabiu chroni włosy przed utratą wilgoci, wysoką temperaturą, promieniami UV, skutkami chemii fryzjerskiej oraz zanieczyszczeniami środowiska. 
Pozostawia włosy jedwabiste z niewiarygodnym połyskiem. 
Bez spłukiwania. Można używać do kąpieli i nawilżenia skóry.
Produkt jest bardzo wydajny. Dostępny w opakowaniach o różnej pojemności, od 15 do 150 ml.

Skład: 

Cyclomethicone, Dimethicone, SD/Alkohol 40B, Panthenol, Ethyl Ester of Hydrolized Silk, Octyl Methoxycinnamate, Parfum, C 12-15 Alkyl Benzoate, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben

Cena: 6zł/15ml



Opakowanie: Produkt kupujemy w małym, estetycznym, kartonowym pudełeczku. W nim znajdziemy malutką 15 ml, plastikową, także estetyczną buteleczkę zamykaną na zakrętkę. Otwór buteleczki dodatkowo zabezpieczony jest filią przed wylaniem.
Konsystencja i zapach: Jedwab jest przeźroczysty,oleisty i gęsty. Zapach jedwabiu jest bardzo przyjemny. Taki perfumowy ;) Z początku to on mnie właśnie urzekł.
Działanie: Jedwab do włosów to nic innego jak sprytna mieszanka silikonów, który w tym przypadku z naturą nie ma nic wspólnego. W składzie znajdziemy jedwab, panthenol (prekursor wit B5) oraz silikony, alkohol, parabeny (jako środki konserwujące), prefum. Jedwabiu używam od kilku lat do świadomej kuracji silikonami na włosach. Trochę o tym pisałam  >TUTAJ<. W skrócie chodzi o to, żeby zabezpieczyć końcówki, przed promieniowaniem UV, szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Silikon tworzy na włosach coś na kształt otoczki. 
Biosilk ładnie nabłyszcza włosy. Powoduje, że stają się dociążone, gładkie i sypkie. Ma piękny zapach, który długo utrzymuje się na włosach. Dobrze je zabezpiecza. Co do obiecanej regeneracji to bym się nie zgodziła z producentem. Biosilk nie regeneruje włosów, a jedynie włosy sprawiają takie wrażenie po jego zastosowaniu. Po jego zmyciu ujawnia się rzeczywisty stan włosów. Niestety skład tego jedwabiu nie jest zbyt zachęcający. Są w nim parabeny oraz nieszczęsny alkohol, który może wręcz źle wpłynąć na stan naszych włosów, przesuszając je. Dlatego też ciągle starałam się zmieniać jedwabie szukając tego idealnego. Niestety, ale Biosillk może również poważnie obciążyć włoski niektórych z Was, szczególnie powinny uważać posiadaczki włosów niskoporowatych.
Podsumowując: Biosilk daje złudzenie pięknych i zdrowych włosów, ale może być to wrażenie na krótką metę. Aktualnie na rynku znajdziemy dużo lepszych jedwabi w podobnej cenie. 

Ciekawa jestem jakie są Wasze ulubione jedwabie do włosów?

Buziaki

31 komentarzy:

  1. bardzo lubię różnego rodzaju produkty na końcówki, ale tego nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja tez mam jedwab. Może nie ten am, co przedstawisz, ale mam jedwab :D
    Przydatna rzecz dla włosów :D
    pozdrawiam ;*

    Miśka
    misiayou97.blogspot.com

    P.S.: Zapraszam do mnie na mini konkurs, w którym można wygrać wywiad ;-) Wystarczy odpowiedzieć tylko na jedno pytanie ;-) "Co zabrałabyś na bezludną wyspę?"

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie niezastąpiony jest olejek Bioelixire Argan Oil. Od jakiegoś czasu mój ulubieniec.

    OdpowiedzUsuń
  4. kupię go bo takie produkty lubie

    OdpowiedzUsuń
  5. Wydaję mi się, że kiedyś go miałam, ale to było tak dawno, że nie pamiętam :). Za to jestem bardzo zadowolona z jedwabiu -Green Pharmacy, po nim moje włosy nadal falują się, gdzie po innych nie były "sobą". :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kiedyś często go używałam:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubiłam go gdy miałam długie włosy

    OdpowiedzUsuń
  8. Polecam serum na końcówki z Biovaxu, mój ulubieniec wszechczasów. Kiedyś miałam ten jedwab i więcej go nie kupię, gdyż obciążał moje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie używałam go nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kiedyś go używałam, dopóki nie wpadł w moje ręce CHI (mój mały ulubieniec :P )

    OdpowiedzUsuń
  11. był okej dopóki nie zaczął przesuszać mi włosów, a zapach mi się nie podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Parę lat temu używałam tego jedwabiu do włosów, na początku efekt był fajny. Zauważyłam jednak z czasem więcej minusów podczas stosowania niż plusów i zrezygnowałam z niego. Obecnie na rynku jest wiele fajnych tego typu produktów i omijam szerokim łukiem ten jedwab :) Zgadzam się z recenzją.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kiedyś go używałam,teraz stosuje naturalne olejki,obecnie olej z orzechów włoskich

    OdpowiedzUsuń
  14. Używałam go za czasów liceum, teraz w sumie nie używam żadnych jedwabi. Teraz używam olejek arganowy na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam ale jeszcze nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Byłby fajny ale na moje suche włosy wolę nie nakładać nic z alkoholem: (

    OdpowiedzUsuń
  17. muszę go koniecznie wypróbować , moja koleżanka również go chwaliła ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi po dłuższym używaniu masakrycznie wysuszał końcówki...

    OdpowiedzUsuń
  19. Rzeczywiście producent z tym obiecanym odżywieniem nieco popłynął :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja uwielbiam jedwab do włosów z Joanny w szklanej buteleczce :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię ten produkt, ale nie używam często z powodu alkoholu w składzie ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. mam podobną opinię na jego temat

    OdpowiedzUsuń
  23. Kiedyś go miałam, jednak nie podbił mojego serca ;(

    OdpowiedzUsuń
  24. Kiedyś go lubiłam i zużyłam ze dwa, może trzy małe opakowania, ale teraz jakoś mnie do niego nie ciągnie. Niby nie widzę wielkiej różnicy między produktami z tej kategorii, ale mam wrażenie, że ten poza byciem tłustym nic nie robił.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam jedwab Chi Silk Infusion i na razie nie mam o nim specjalnie żadnego zdania :/
    http://folkkejti.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Był moim pierwszym "jedwabiem", ale przez alkohol już do niego nie wrócę. Teraz stosuję olejki orientalne Marion.

    OdpowiedzUsuń
  27. też go kiedyś używałam, ale jak wiadomo z czasem można znaleźć dużo lepsz nowości:)

    zapraszam na perfumikowy konkurs :)
    http://www.tosiowamama.pl/2014/08/konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam go! zrobiłam zapasy w Biedronce :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Używam go na zmianę z jakimś innym (nie pamiętam nazwy) i muszę przyznać, że jestem zadowolona, szczególnie z zapachu :)

    OdpowiedzUsuń

Z ogromną przyjemnością czytam Wasze komentarze! Dziękuję za każdy jeden, ponieważ są moją motywacją do dalszej pracy. Komentarze zawierające aktywne linki będą na bieżąco usuwane. Szanujmy swoją pracę!
~~~
With great pleasure I read your comments! Thank you for every one, because they are my motivation to continue my work . Comments containing the active links will be removed on a regular basis. Respect our work!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...