16 grudnia, 2014

LILY LOLO EYE PRIMER NATURALNA BAZA POD CIENIE | RECENZJA


Dzisiaj biorę pod lupę kolejną bazę pod cienie do powiek. Tym razem jest to naturalna baza Eye Primer Lily Lolo. Jeżeli jesteście ciekawe jak tym razem naturalna baza się u mnie sprawdziła, zapraszam :)



Od producenta:

Naturalna baza pod cienie o kremowej konsystencji, której główne zadania, oprócz przedłużenia trwałości cieni, to wyrównanie kolorytu skóry powiek oraz tuszowanie cieni pod oczami.
- stworzona z myślą o przedłużeniu trwałości cieni o sypkiej konsystencji; cienie się nie rolują i nie ważą
- skóra powiek jest doskonale przygotowana pod makijaż
- podwójne działanie
- baza cielista wyrównuje koloryt skóry powiek i sprawia, że kolor nakładanych cieni jest ujednolicony
- baza żółta tuszuje cienie wokół oczu i sprawa, że cienie trzymają się dłużej
- obie bazy można ze sobą mieszać
- 2g
- odpowiednia dla wegan
Rada: aplikuj za pomocą palca, delikatnie wklep bazę w skórę powiek, a następnie równomiernie rozetrzyj


Skład:

Simmondsia Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax, Argania Spinosa Kernel Oil, Mica, Tocopherol,May Contain [+/- CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77491, CI 77492, CI 77499 (Iron Oxides)]


Cena: 45,90zł/2g
Dostępność: polski dystrybutor kosmetyków mineralnych costasy.pl



Opakowanie: Produkt otrzymujemy ślicznym kartoniku. Opakowania kosmetyków Lily Lolo są po prostu cudne :) Samą bazę otrzymujemy w poręcznej kasetce z lusterkiem. Z otwieraniem nie ma problemu.


Kolor: Baza nie jest standardowa. W kasetce znajdują się dwa kolory: żółty, który ma tuszować cienie pod oczami i przedłużać ich trwałość, oraz druga baza cielista, która ma wyrównać koloryt skóry powiek. Ja stosuję oba kolory na raz, mieszam je, dzięki czemu uzyskuję ładne krycie oraz redukcję ewentualnych zaczerwienień. Baza po wklepaniu w powiekę ładnie spełnia swoje zadanie, choć wydaje mi się, że jeżeli ktoś ma większy problem z naczynkami na powiekach czy dużymi cieniami pod oczami, baza może nie dać sobie tak dobrze z tym rady  i tak będzie konieczna aplikacja korektora. Ja na szczęście nie mam większych problemów z naczynkami i cieniami, więc baza dobrze się u mnie sprawdza w tej roli.

Oto jak baza działa na mojej powiece. Na pierwszym zdjęciu mamy oczko bez bazy. Widać na nim delikatne naczynka przy linii górnych rzęs. Na drugim mamy już oczko z bazą na którym myślę, że dobrze widać jak naczynka są ładnie zatuszowane, powieka wygładzona i cienie rozjaśnione.


Konsystencja: Konsystencja bazy również nie jest standardowa. Wszystkie bazy które miałam okazję stosować były silikonowe. Dawały efekt wygładzonej, suchej skóry. Tutaj jest zupełnie inaczej. Baza jest kremowa, jakby delikatnie tłusta, jednak po aplikacji na powiece ten efekt znika, co widać na zdjęciu 'z bazą'. Powieka nie jest tłusta. Dzięki takiej konsystencji aplikacja bazy jest bajecznie prosta. Również aplikacja cieni na tą bazę jest znacznie ułatwiona. Cienie, szczególnie sypkie lepiej się jej trzymają i mniej obsypują w trakcie aplikacji.



Podbicie i trwałość: Kolory jak widać na zdjęciu są pięknie podbite. Bardzo dobrze też widać, że cień sypki lepiej "łapie" się tej bazy. Cień ze zdjęcia to sypki minerał Smokey Brown Lily Lolo. W zasadzie dopiero z bazą widać jego prawdziwe piękno ;) O nim też już wkrótce. Na tej bazie również bardzo dobrze się pracuje, nie ma problemu z blendowaniem. 
Jeżeli chodzi o trwałość to odniosłam wrażenie, że dopiero po zmieszaniu obu kolorów bazy, cienie dłużej się trzymają. Ja dodatkowo jeszcze przed aplikacją cieni delikatnie przypudrowuję bazę, dzięki czemu wieczornym makijażem mogę cieszyć się całą noc. 


Podsumowując: Baza ma naturalny skład. Składa się głównie z olejku jojoba i arganowego, dzięki czemu nie tylko poprawia współpracę z cieniami, a dodatkowo pielęgnuje delikatną skórę wokół oczu.  Baza zupełnie mnie nie podrażnia, nie uczula. Jest lekka i nie odczuwam jej obecności na powiece. Dobrze sprawdza się w swojej roli, szczególnie jeżeli chodzi o współpracę z sypkim cieniem. Używam jej także gdy wykorzystuję metaliczne cienie z paletek Sleeka, ponieważ znacznie ułatwia ich aplikację. Początkowo miałam zastrzeżenie do trwałości cieni na tej bazie, ale problem rozwiązał się po wymieszaniu kolorów i delikatnym przypudrowaniu bazy. Jestem z niej zadowolona i z czystym sumieniem polecam, szczególnie tym z Was. które cenią sobie naturalną pielęgnację lub używają głównie cieni w formie sypkiej.


Buziaki

17 komentarzy:

  1. Mam na nią chęć od jakiegoś czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. TAK, opakowania Lili Lolo to po prostu cudo :) Skromne, a przy tym bardzo eleganckie :)
    Co do samego produktu, to również bardzo mi się podoba, szczególnie, że baza ma iście ciekawy skład: olej jojoba i argan bardzo dobrze pielęgnują delikatną skórę wokół oczu :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzadko używam cieni, więc nie mam w posiadaniu żadnej bazy. W razie czego pożyczam od siostry :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam kosmetyki Lily Lolo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie używałam bazy pod cienie, wydawała mi się zbędna. Może warto wypróbować? Widać ogromną różnicę z zastosowaniem bazy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również kiedyś nie używałam i wydawał mi się to zbędne. Ale przyznam, że teraz używam zawsze, bo różnica w kolorze i trwałości jest kolosalna :)

      Usuń
  6. baza pięknie wydobyła kolor cienia *-*

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładnie podbija kolor cieni :) Fajne rozwiązanie z dwoma odcieniami bazy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi również ten pomysł się podoba :)

      Usuń
  8. Wygląda bardzo ciekawie, podbija kolor cienia, ale ja chyba w tej kwestii jestem staroświecka i wole standardowe bazy w kremie, zresztą moja powieka jest kapryśna i obawiam się, że cień nie utrzymałby się za długo.

    OdpowiedzUsuń
  9. uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia kosmetyków, zawsze stworzysz wokół nich taki fajny klimat :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Zapowiada się świetnie :) Sama bym przetestowała.

    OdpowiedzUsuń

Z ogromną przyjemnością czytam Wasze komentarze! Dziękuję za każdy jeden, ponieważ są moją motywacją do dalszej pracy. Komentarze zawierające aktywne linki będą na bieżąco usuwane. Szanujmy swoją pracę!
~~~
With great pleasure I read your comments! Thank you for every one, because they are my motivation to continue my work . Comments containing the active links will be removed on a regular basis. Respect our work!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...