16 lutego, 2015

DERMEDIC SUNBRELLA NAWILŻAJĄCY SAMOOPALACZ O PRZEDŁUŻONYM DZIAŁANIU | SUNBRELLA DERMEDIC MOISTURIZING SELF-TANNER FOR PROLONGED ACTION



Po słoneczko z tubki sięgam dosyć często. Lubię jak moja cera jest delikatnie muśnięta słońcem. Dzisiaj przybywam do Was z kosmetykiem, który ma pomagać w uzyskaniu ładnej opalenizny bez wychodzenia z domu. Mowa tutaj o nawilżającym samoopalaczu Sunbrella marki Dermedic. Jak produkt się u mnie sprawdził? Przyjrzyjmy się mu bliżej...




Od producenta:

Składniki aktywne: DHA + erytruloza, Masło kakaowe, Olej migdałowy, Masło Shea, Oxynex K, Alantoina, Gliceryna, Woda termalna
- Zapewnia szybką, równomierną i długotrwałą opaleniznę bez kontaktu z promieniami słonecznymi
- Poprawia kondycję skóry, zapobiegając utracie jędrności
- Głęboko odżywia i regeneruje skórę
- Dla każdego typu i odcienia skóry twarzy i ciała
- Pierwsze efekty powstają po 2 h
- Utrwalenie kolorytu skóry po 24 h
- Hypoalergiczny

Skład: 



Cena: 25-30zł/ 100ml
Dostępność: Produkty Dermedic możecie znaleźć w dobrych aptekach.




Opakowanie: Produkt otrzymujemy w poręcznej tubce zamykanej na klik. Szata graficzna jest minimalistyczna, czyli taka jak lubię.
Konsystencja: Samoopalacz jest w formie balsamu o dosyć gęstej konsystencji, co przekłada się niestety na jego małą wydajność. Produkt bardzo szybko się wchłania, co jest dla mnie niewątpliwym plusem. Pozostawia jednak na skórze delikatny film, który nie jest zbytnio przeszkadzający.
Zapach: Tutaj za zapach samoopalacz otrzymuje ode mnie plusik. Dlaczego? Ano dlatego, że ten samoopalacz nie pachnie tak brzydko jak większość samoopalaczy. Kto stosował jakikolwiek samoopalacz, wie o co mi chodzi ;) Zapach tego samoopalacza jest przyjemny, trochę jakby owocowy. Po aplikacji się nie zmienia, a dopiero rano ( ponieważ samoopalacz stosowałam jedynie na wieczór przed spaniem) można wyczuć charakterystyczną dla samoopalaczy woń.
Efekt: Samoopalacz nadaje skórze ładny, nie żółty odcień. Jakby skóra faktycznie była muśnięta słońcem. Kolor w moim odczuciu nie jest za ciemny i z powodzeniem mogą go używać osoby o jasnej karnacji. Efekt opalonej skóry utrzymuje się nawet do 5 dni, co w porównaniu z innymi tego typu kosmetykami daje niezły wynik.
Działanie: W składzie już na drugim miejscu znajduje się gliceryna, następnie masło kokosowe, olej ze słodkich migdałów i masło shea. Składniki te faktycznie powodują, że samoopalacz nie przesusza nam skóry (jak to robi duża część samoopalaczy), a wręcz przeciwnie, skóra jest przyjemnie nawilżona. Niestety w składzie również wysoko, bo już na czwartym miejscu znajdziemy wroga mojej cery, czyli Mineral Oil. Składnik ten mocno mnie zapycha, przez co po zastosowaniu kosmetyku z tym składnikiem tworzą mi się podskórne gule... Jednak postanowiłam zaryzykować i posmarowałam tym samoopalaczem twarz, ale już po pierwszym zastosowaniu parafina dała się mojej cerze we znaki. Piszę o tym ponieważ wiem, że spora grupa osób ma podobny problem z tym składnikiem i ta informacja może się przydać. Postanowiłam więc stosować ten produkt jedynie do ciała i w tym przypadku się sprawdza. Nadaje ładny koloryt naszej skórze, nie robiąc przy tym plam. Należy jednak zawsze pamiętać, żeby przed zastosowaniem samoopalacza wykonać dokładny peeling skóry oraz zadbać o nawilżenie suchych partii takich jak kolana czy łokcie. Produkt ten także równomiernie schodzi ze skóry nie robiąc nieestetycznych plam.

Podsumowując: Samoopalacz Sunbrella Dermedic niestety zupełnie nie sprawdza się u mnie do stosowania na twarz ze względu na parafinę w składzie. Jeżeli chodzi o stosowanie na ciało tego kosmetyku, tutaj produkt wychodzi o niebo lepiej, chociaż dużo traci na wydajności.

Linia Sunbrella Dermedic to także linia kosmetyków o właściwościach ochronnych przed promieniowaniem słonecznym. Zapraszam Was do zapoznania się z całą ofertą >TUTAJ<

Stosujecie samoopalacze? Jakie?

Buziaki


Produkt ten otrzymałam do testów w ramach współpracy. Fakt ten nie miał jednak wpływu na moją opinię.






25 komentarzy:

  1. Pewnie bym nawet nie stosowała na twarz, z powodu właśnie tej parafiny.. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zaryzykowałam i nie wyszło mi to na dobre... ;)

      Usuń
  2. Nie stosuję samoopalaczy do ciała, ze względu na bardzo jasną karnację :/
    Jeśli będę chciała podjąć kolejną próbę z samoopalaczem, może zdecyduję się właśnie na ten, cenię tę markę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jakoś boje się samoopalaczy nie chciałabym wyjść pomarańczowa ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Niestety nie lubię samoopalaczy... wolę naturalną opaleniznę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nawet, gdy sam produkt, który opisujesz, mnie nie interesuje, to jakoś tak same zdjęcia mnie intrygują. Nie wiem, jak bardzo bym się nie starała, i tak nie wyjdą mi takie ładne, jak tobie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana jesteś :) A ja mam wrażenie, że choćbym nie wiem ile się starała, to i tak nie wychodzą takie jakbym chciała... Tak wygląda praca z antykiem wśród aparatów ;) Cieszę się bardzo, że Tobie się podobają :)

      Usuń
  6. Co do zdjęć również staram się jak mogę i nie wychodzą :) a samoopalacz który utrzymuje się do 5 dni to na prawdę długo i zasługuje na 5 :D

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie lubię samoopalaczy z reguły ; )) Ich zapach obojętnie jaki by był delikatny przyprawia mnie o mdłości ;D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zawsze boję się samoopalaczy :D obawiam się bardzo sztucznego koloru albo plam. Ale ten produkt zapowiada siė ciekawie. Zastanowie siė nad nim, bo na pewno w jakiś się zaopatrzę :)

    Również obserwuję

    OdpowiedzUsuń
  9. nie mam wprawy w stosowaniu tego typu kosmetyków:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam lęk przed samoopalaczami ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Nigdy jeszcze nie stosowałam samoopalacza, ale wszystko przede mną. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Znam ten produkt, stosowałam ubiegłego roku latem - do twarzy się nie nadaje, ale do "opalenia" ciała jest super :) bardzo go lubiłam :) nie wróciłam już do niego, ponieważ w ręce wpadł mi samoopalacz VICHY, który wypadł u mnie trochę lepiej :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaintrygowałaś mnie tym samoopalaczem z Vichy. Muszę się za nim rozejrzeć :)

      Usuń
  13. Lubie dermedic wiec ta linia będzie z pewnością do przetestowania :) do ciała stosuje dove lub lirene z drobinkami ale to raczej balsamy utrwalajace opalenizne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dove swego czasu był moim ulubieńcem ;)

      Usuń
  14. Ja używam teraz balsamu brazującego ziaji i dosyć ciemną ma pigmentacje choć pani sprzedawczyni twierdziła że bardzo lekka jest..

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja używam teraz balsamu brazującego ziaji i dosyć ciemną ma pigmentacje choć pani sprzedawczyni twierdziła że bardzo lekka jest..

    OdpowiedzUsuń
  16. ja nie uzywam samooalających kosmetyków i bronzujacych : ]

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja samoopalacze stosuję tylko latem na nogi:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na twarz nie stosuję samoopalaczy, jedynie na nogi wiosną i latem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wiosną czasami na nogi :D a tak to unikam :D


    u mnie nowy wpis :d zapraszam

    OdpowiedzUsuń

Z ogromną przyjemnością czytam Wasze komentarze! Dziękuję za każdy jeden, ponieważ są moją motywacją do dalszej pracy. Komentarze zawierające aktywne linki będą na bieżąco usuwane. Szanujmy swoją pracę!
~~~
With great pleasure I read your comments! Thank you for every one, because they are my motivation to continue my work . Comments containing the active links will be removed on a regular basis. Respect our work!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...