16 marca, 2015

REVLON COLORSTAY CERA MIESZANA I TŁUSTA | REVLON COLORSTAY FOR COMBINATION & OILY SKIN


Dzisiaj na warsztat moje kochane weźmiemy osławiony w blogosferze podkład Revlon Colorstay dla cery mieszanej i tłustej. Czy ten podkład skradł moje serce, czy może okazał się być zwyklaczkiem? Przekonajcie się:)




Od producenta:

Wyjątkowo trwały, mocno kryjący podkład do cery tłustej, mieszanej i normalnej. Beztłuszczowy, nie zatyka porów. Lekka i delikatna konsystencja zapewnia skórze maksymalne poczucie komfortu. Zawiera SPF 15.
Występuje w dużej gamie kolorystycznej.
Nowa formuła zapewniająca 24 - godzinną trwałość.

Skład:

cyclopentasiloxane, aqua ((water) eau), dimethicone, trimethylsiloxysilicate, titanium dioxide (nano), peg-9 polydimethylsiloxyethyl dimethicone, zinc oxide (nano), butylene glycol, tribehenin, phenyl trimethicone, nylon-12, cymbidium grandiflorum (orchid) flower extract, lactobacillus/eriodictyon californicum ferment extract , lilium candidum bulb extract, malva sylvestris (mallow) extract, sodium hyaluronate, tocopheryl acetate, bisabolol, ethylhexyl palmitate, tocopherol, alcohol denat., alumina, dimethicone/peg-10/15 crosspolymer, methicone, laureth-7, magnesium sulfate, silica, polyglyceryl-3 diisostearate, ethylene brassylate, triethoxycaprylylsilane, dimethicone/silsesquioxane copolymer, salicylic acid, serica ((silk) soie), sodium citrate, dipropylene glycol, silica dimethyl silylate, silk powder, tetrasodium edta, hexylene glycol, caprylyl glycol, phenoxyethanol, ethylparaben, methylparaben may contain /peut contenir [+/-: mica, titanium dioxide (CI 77891), iron oxides (CI 77491, 77492, 77499)] 23297

Cena: 30-69zł/30ml
Dostępność: Podkład można kupić zarówno w drogeriach internetowych( gdzie znajdziemy go w dużo atrakcyjniejszych cenach) oraz drogeriach stacjonarnych np. Hebe (gdzie kosztuje 69 zł)


Opakowanie: Produkt otrzymujemy w szklanej, zakręcanej buteleczce. Całkowicie, oczywiście niepraktycznej, ponieważ nie posiada pompki ani żadnego innego rozwiązania, aby produkt ze słoiczka wydobyć. Pozostaje wytrząsanie. Jeżeli mamy dużo podkładu to jakoś to idzie, ale przy końcu, są schody. Ponadto ilość jaką wydobywamy wytrząsaniem zawsze jest zaskoczeniem. Taki bonus ;) Dla pocieszenia powiem, że doszły mnie słuchy, że wyszła już edycja z pompką.
Konsystencja: Podkład jest dosyć gęsty, ale z powodzeniem wylewa się z buteleczki.
Zapach: Nie w moim guście. Trochę pudrowy, trochę przypomina mi farby do ścian... Taki chemiczny, ale na szczęście długo nie utrzymuje się na skórze.



Kolor: Tutaj Revlon się postarał. Mamy dużą gamę odcieni, ale co najważniejsze znajdziemy odcień także dla bladzioszków. Mój to150 Buff, ale jest jeszcze jaśniejszy Ivory, który jest naprawdę jaśniutki. Mój jest typowo ciepłym odcieniem. Jeżeli chodzi o drogeryjne podkłady, ciężko znaleźć jasny, ciepły odcień. Tutaj duży plus.
Wykończenie: Jest to podkład matujący, ale nie jest to płaski mat.
Krycie: Bardzo dobre. W moim odczuciu określiłabym je na średnie w stronę mocnego. Czyli jest całkiem dobrze.
Efekt: Podkład dobrze kryje. Niestety otrzymany zaraz po aplikacji mat, nie utrzymuje się cały dzień. Bez przypudrowania- 3 godziny, ale puder załatwi sprawę późniejszego niewielkiego błyszczenia. Podkład jest także dosyć ciężki. Bardzo łatwo z nim przesadzić, łatwo przy nim o efekt maki. Wystarczy odrobina aby pokryć całą twarz. Niestety podkład ten bardzo podkreśla wszelkie załamania, zmarszczki, odstające skórki, a przy rozszerzonych porach również i je podkreśla. Bardzo ten efekt mi się nie podoba. Jak sobie z nim radzę? Mieszam go z odrobiną kremu lub nawilżającego podkładu. W takim duecie dobrze się sprawdza i jestem w stanie dobić do dna. Solo, efekt mnie nie zadowala niestety, ponieważ wolę lżejsze podkłady, a widok podkreślonych skórek jest dla mnie nie do przejścia. Podkład nie ciemnieje na twarzy. Nie zapchał mnie, o co tak naprawdę się bardzo obawiałam. 
Trwałość: Podkład faktycznie jest bardzo trwały. Po całodniowym noszeniu zostaje na twarzy bez większego uszczerbku. Widać to szczególnie przy wieczornym demakijażu, gdzie na waciku zostaje naprawdę spora ilość podkładu. Należy jednak pamiętać o bardzo dokładnym demakijażu wieczornym, najlepiej jakimś żelem z SLS, ponieważ na pierwszych miejscach w składzie mamy silikony. 

Na zdjęciu poniżej widać twarz z cieniutką warstewką CS. 



Podsumowując: Niestety nie dołączę do grona zachwyconych tym produktem osób. Faktycznie gama kolorystyczna, krycie i trwałość, są jak najbardziej na plus. Ale efekt jaki otrzymujemy i opakowanie mi osobiście zupełnie nie odpowiada. Myślę, że w tej cenię znajdę dla siebie coś lepszego.

Jak u Was sprawdził się Colorstay?

Buziaki



46 komentarzy:

  1. ładnie wygląda na skórze, jednak nie miałam z nim styczności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam takie samo zdanie o wersji do skóry suchej. Podkład jest wg mnie bardzo ciężki i widoczny, mimo że na zdjęciach wychodzi super. Mój całe szczęście już się skończył i nie kupię więcej ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja go uwielbiam! Podklad na dni, kiedy wiem, ze musze dlugo wygladac dobrze i nie bede miala czasu na poprawki. Mam wersje do skory suchej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że ten w wersji do skóry suchej jest nieco lepszy...

      Usuń
  4. bardzo nie podoba mi się to, że podkład nie ma pompki i ta aplikacja jest baardzo utrudniona :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawe jak sprawdziłby się u mnie:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Osobiście uwielbiam ten podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jak dla mnie był ok ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chcę go wypróbować, chociaż boję się że będzie dla mnie za ciężki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzieś czytałam, że wprowadzają opakowanie z pompką do tego podkładu :) mimo wszystko na mnie też zachwytu nie zrobił :) ale kolorystyka na bardzo duży +, ja też kupiłam 150 Buff :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam ten podkład. I używam zazwyczaj 150 Buff.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam ten sam odcień i też wersję dla cery mieszanej. Sama nie wiem co o nim sądzić, czasami wygląda cudownie, a czasami taka szpachla. Najlepsze efekty otrzymuję po nałożeniu go mokrą gąbeczką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mokrą gąbeczką faktycznie efekt jest najlepszy. Przynajmniej nie smuży.

      Usuń
  12. też go kiedys uzywałam a teraz tylko minerałków:)

    OdpowiedzUsuń
  13. nie miałam go ale kiedyś muszę wypróbować, to chyba jeden z tych produktów który każdy musi przetestować na własnej skórze

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dla mnie duży minus za brak pompki, nie lubię się męczyć tak z podkładami.. ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Opinia podobna do mojej, też się z nim nie polubiłam...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja natomiast bardzo go sobie Chwalę. Mam cerę mieszaną i jak dla mnie jest narazie moim ideałem

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja natomiast bardzo go sobie Chwalę. Mam cerę mieszaną i jak dla mnie jest narazie moim ideałem

    OdpowiedzUsuń
  18. Jest to zdecydowanie mój ulubiony podkład, ale nie używam go codziennie, bo jest za ciężki. Ale na dłuższe wyjścia sprawdza się idealnie ;))

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój ulubiony ;) szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda, że się nie sprawdził. Ja uwielbiam Rimmela Stay Matt :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja uzywam go zawsze na "gorsze" dni :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam, ale kiedyś na pewno wypróbuję. Super, że są dostępne jasne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  23. długo czekałam na ten podkład, aż w końcu mam i i nie mogę go zmęczyć... strasznie się zawiodłam, czytałam dużo opinii o nim że jest to Photoshop w butelce ale nie dla mnie, zaczerwienień w ogóle nie kryje średnio trwały, właściwie są lepsze podkłady za mniej $

    OdpowiedzUsuń
  24. A dla mnie ten podkład to porażka. Moja cera wyglądała po nim strasznie.

    OdpowiedzUsuń
  25. świetny efekt, taki, jak lubię. szkoda tylko, że taki drogi :/

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja używałam, ale mam wrażenie że mnie po nim na buzi wysypywało! I go odstawiłam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Moich oczekiwań ten podkład nie spełnia (ta wersja niby do cery suchej i normalniej), używałam go kilka razy na sobie, potem tylko do malowania innych, ale nadal (paradoksalnie) - nie na suchych cerach. Wysusza, ściąga skórę i podkreśla wszystko, co tylko można podkreślić, ewidentnie się nie nadaje. Kolor niestety też mi nie pasuje :( ogólnie porażka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, czyli wersja do suchej też podkreśla wszystko... Dobrze, że mnie uprzedziłaś, bo chciałam dać szansę tej drugiej wersji, bo ponoć jest lepsza...

      Usuń
    2. Zgadzam się, wersja do cery suchej i normalnej nadal jest podkładem do cery mieszanej i tłustej. Oddałam go mojej przyjaciółce, bo nie zniosłabym go więcej na sobie. Użyłam go może dwa razy i się zraziłam.

      Usuń
  28. Dużym minusem jest niepraktycznie opakowanie :/ Efekt na skórze bardzo podoba mi się, więc pewnie go przetestuję przy najbliższej okazji :)

    OdpowiedzUsuń
  29. On zdecydowanie się prosi o pompkę

    OdpowiedzUsuń
  30. ja ten podkład używam na sesjach zdjęciowych ładnie wygąda na zdjęciach ale na co dzień raczej go bym nie poecił ; ]

    OdpowiedzUsuń
  31. kurde szkoda... miałam na niego chęć ale jeśli nie polecasz to nie kupie:/ w dodatku taka aplikacja nie podoba mi się wcale... zero praktyczności

    OdpowiedzUsuń
  32. Oj aplikacja kiepska... raczej bym się nie skusiła.

    OdpowiedzUsuń
  33. lubię go :) długo go nie miałam ale zakupiłam na wesele w sierpniu

    OdpowiedzUsuń
  34. Słyszałam o nim wiele dobrego jednak dla mnie byłby za ciężki;) chociaż na imprezy w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja akurat go lubię, choć na co dzień jest dla mnie odrobinę za ciężki :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam go, chociaż w tej nowej wersji odrobinkę mniej mi odpowiada, jest jakiś taki bardziej gęsty :( Używam go w dni kiedy zależy mi na naprawdę nienagannym makijażu, bo u mnie ten podkład sprawdza się świetnie, nie muszę go nawet przypudrowywać :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dla mnie jest za ciężki i denerwuje mnie przy demakijażu :p ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Nigdy go nie miałam
    Pozdrawiam:)
    kosmetyczny-kuferek.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. Mam tez wersje do skory mieszanej, kolor 180 Sand Beige. Pierwszym opakowaniem byłam zachwycona i nie mogłam doczekać sie drugiego, a jak kupiłam drugie to jego efekt juz przestał mi imponować i najchętniej bym go komuś oddała lub sprzedała. Jak każdy, nienawidzę opakowania, ale używam długiego patyczka do paznokci z płaskim końcem, zeby go wyciągnąć wiec nie jest złe, to mi nie przeszkadza. Lubię to średnie krycie bo nie wyglądam sztucznie pokryta podkładem. Matuje go białym pudrem, ale właśnie mam podkreślone moje zaskórniki i nie wiem, czy to podkład, czy puder, wiec pod światło lepiej nie patrzeć. W zimie był super, latem juz nie pamietam, ale przy upałach to chyba żaden podkład nie sprosta :/
    Na pewno do niego nie wrócę, a przynajmniej na razie jak skończę go lub pozbędę sie :P mam ochotę na cos mineralnego.

    OdpowiedzUsuń
  40. Po prostu rewelacja!

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Z ogromną przyjemnością czytam Wasze komentarze! Dziękuję za każdy jeden, ponieważ są moją motywacją do dalszej pracy. Komentarze zawierające aktywne linki będą na bieżąco usuwane. Szanujmy swoją pracę!
~~~
With great pleasure I read your comments! Thank you for every one, because they are my motivation to continue my work . Comments containing the active links will be removed on a regular basis. Respect our work!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...