18 marca, 2015

TONIK Z KWASEM GLIKOLOWYM | FACIAL TONIC WITH GLYCOLIC ACID



Pamiętacie mój wpis z nowościami ze sklepu Zrób sobie krem? dzisiaj przybywam do Was z przepisem na prosty tonik z kwasem glikolowym oraz przybliżę, jak wykonać taki w domu. Ponadto podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami po dwu- tygodniowym stosowaniu. Ciekawe? Zapraszam.


Czym jest kwas glikolowy i jakich efektów możemy się po nim spodziewać?

Kwas glikolowy (hydroksyoctowy) otrzymywany z soku trzciny cukrowej. Ma najmniejszy rozmiar cząsteczek spośród wszystkich kwasów AHA i w związku z tym jest najlepiej absorbowany przez skórę i najskuteczniej działa. Poprawia kondycje skóry. Skóra sucha i szorstka staje się lepiej nawilżona, bardziej miękka oraz poprawia się jej koloryt. Tłusta z rozszerzonymi porami, często także z bliznami potrądzikowymi nabiera delikatności, spłycają się blizny. Od zastosowania odpowiedniego stężenia zależy sposób i intensywność jego działania na skórę. 

W stężeniu do 10% kwas glikolowy ma bardzo efektowne działanie nawilżające, niewidoczne dla oka działanie złuszczające na powierzchowną warstwę rogową naskórka, oraz wspomaga odnowę i regenerację skóry właściwej poprzez pobudzenie aktywności fibroblastów (komórek łącznotkankowych wytwarzających kolagen i elastynę).

żródło zsk.pl

Jak przygotować tonik?

Z stronie ZSK znajdziemy małą ściągę do przygotowania rozcieńczeń

Roztwór 5% - 1 butelka kwasu + 260 ml wody
Roztwór 10% - 1 butelka kwasu + 100 ml wody
Roztwór 20% - 1 butelka kwasu + 50 ml wody
Roztwór 30% - 1 butelka kwasu + 26.5 ml wody
Roztwór 40% - 1 butelka kwasu + 15 ml wody
Roztwór 50% - 1 butelka kwasu + 8 ml wody 

Potrzebny sprzęt: zlewka, bagietka, strzykawka oraz papierki lakmusowe.
Potrzebne substancje: woda destylowana lub hydrolat, kwas glikolowy, soda oczyszczona oraz opcjonalnie kwas hialuronowy.



Przygotowanie: Wszystkie akcesoria odkazić. Ja przygotowałam tonik z 15 ml hydrolatu z melisy bułgarskiej oraz 0,75 ml kwasu hialuronowego. Wlać do zlewki obie substancję, wymieszać bagietką. Następnie dodać 2,25 ml kwasu glikolowego i wymieszać uzyskany roztwór. Następnie stopniowo dodawać sodę oczyszczoną, aby zobojętnić nieco roztwór i co jakiś czas sprawdzać jakie Ph uzyskaliśmy. Tonik powinien mieć Ph na poziomie 4. Uwaga dodając sodę oczyszczoną roztwór zacznie się pienić, ale zaraz przestanie. Do toniku trzeba dodać dosyć sporą ilość sody, więc śmiało sypcie uważając przy tym, żeby nie uciekł ze zlewki ;) Tonik zamykamy z ciemnej, szklanej buteleczce i odstawiamy na kilka ładnych godzin, aby się przeżarł. I gotowe :)
Termin ważności: Tak przygotowany tonik można przechowywać ok 3-4 tygodni, dlatego przygotowałam tak małą ilość. Ale jeżeli chcecie przygotować go więcej na raz, na dłuższy okres stosowania, musicie dodać do toniku konserwant.



Moje wrażenia:

Tonik stosuję codziennie od dwóch tygodni. Nie jest to odpowiedni okres, aby podsumować jego działanie, ale pragnę podzielić się z Wami moimi pierwszymi wrażeniami. Tonik stosowałam, aby przygotować cerę do peelingu kwasem glikolowym. Dlatego przygotowałam wydawałoby się małą ilość, ale na moje warunki wystarczy ona jeszcze na tydzień stosowania. Więc w sumie taka ilość wystarczy na trzy tygodnie smarowania.
Tonik jest bezbarwny i lekko mętny. Poprzez użycie w moim przypadku hydrolatu z melisy zyskał ziołowy zapach. Jak użyjecie innego hydrolatu np lawendowego, zapach będzie dużo przyjemniejszy.
Po użyciu pozostawia przyjemnie nawilżoną cerę. Czasem szczypał delikatnie, jak miałam jakieś małe podrażnienia, ale było to naprawdę delikatne i krótkotrwałe. Nie zauważyłam żadnego złuszczania. Nie zauważyłam także niestety zwężenia porów. Może zbyt krótko go stosowałam, lub potrzebuję wyższego stężenia. Co natomiast zauważyłam? Koloryt cery znacznie mi się wyrównał. Moja cera po zimie miała ziemisty kolor, beż życia. Po dwóch tygodniach śmiało mogę stwierdzić, że cera lepiej wygląda. Nabrała blasku i koloru, w pozytywnym znaczeniu. Dodatkowo zauważyłam, że moje płytkie blizny po trądziku alergicznym na skroni znacznie się rozjaśniły. Są teraz niemalże nie widoczne. Sama jestem w szoku, że po dwóch tygodniach zauważyłam zmianę. Inne blizny, świeższe i głębsze raczej się nie zmieniły. 

Podsumowując: Jestem zadowolona z wpływu toniku na moją cerę. Rozpoczynam teraz kurację peelingiem z kwasu glikolowego. Jestem pełna nadziei, że przyniesie naprawdę fajne rezultaty. Ja się obfociłam przed, aby po kuracji móc Wam pokazać efekty. Wracając do tematu, polecam stosowanie takiego toniku jeżeli chcecie odświeżyć i nawilżyć cerę. 

Buziaki



30 komentarzy:

  1. Takie nawilżenie by mi się przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie nawilżenie by mi się przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najważniejsze, że tonik się spisuje - czego chcieć więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chwała za to nawilżenie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy...
    pozdrawiam wiosennie

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, muszę też kiedyś spróbować na razie musiałam odstawićkosmetyki z kwasami :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że tak dobrze działa na Twoją cere :) Ja jeszcze nigdy kwasów nie próbowałam

    OdpowiedzUsuń
  8. Za kwasem glikolowym nie przepadam. Ja teraz postawiłam na migdałowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Migdałowy także lubię, ale chciałam spróbować tym razem czegoś nowego ;)

      Usuń
  9. Kwasu glikolowego jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Akurat tego kwasu nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. mnie po glikolowym wysypuje

    OdpowiedzUsuń
  12. Moja cera bardzo lubi kwas glikolowy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. poczułam się jak na chemii, ale takiej przyjemnej :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajnie, że jest nawilżający i wyrównuje koloryt :) Chociaż ja obawiałabym się jednak, że może zacząć złuszczać naskórek - a tego bym bardzo nie chciała!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tak niskim stężeniu nie złuszcza :)

      Usuń
  15. Świetny produkt, dobrze że jesteś z niego zadowolona :))
    http://xblueberrysfashionx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam kwasy, szczególnie właśnie glikolowy oraz mlekowy - zbawiennie działają na mój dzióbek ;)) Też muszę zrobić zamówienie, bo spora część produktów już mi się pokończyła.

    OdpowiedzUsuń
  17. sama jeszcze nie zrobiłam sobie toniku, jakoś się boję...

    OdpowiedzUsuń
  18. Nigdy nie stosowałam kosmetyków z kwasami, chociaż napewno ich działanie jest zachęcające.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ciekawy przepis! Sama stosują krem z kwasem glikolowym więc w sumie mogłabym dołączyć tonik jako uzupełnienie kuracji:)

    Zapraszam do mnie na nowy post:)
    bymadameem.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy post, tonik prezentuje się zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Opis działania jest bardzo zachęcający :) może kiedyś wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Przydałoby się taki sobie sprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ciekawy tonik ;) podoba mi się działanie i chciałabym popróbować komsmetyków z kwasami (dopiero zaczynam z nimi przygodę) ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Dosyć ciekawie sie zapowiada ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Moja cera jest całym sercem za tym tonikiem :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Witam, to ja Sabinka, muszę potwierdzać, że niesłychanie interesująco prowadzisz swojego bloga, niesłychanie życzliwie na niego wejdę napewno kiedyś, pozdrawiam Ciebie cieplutko, buziaki !

    OdpowiedzUsuń

Z ogromną przyjemnością czytam Wasze komentarze! Dziękuję za każdy jeden, ponieważ są moją motywacją do dalszej pracy. Komentarze zawierające aktywne linki będą na bieżąco usuwane. Szanujmy swoją pracę!
~~~
With great pleasure I read your comments! Thank you for every one, because they are my motivation to continue my work . Comments containing the active links will be removed on a regular basis. Respect our work!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...