25 maja, 2015

DLACZEGO POWINNYŚMY SIĘGAĆ PO KOSMETYKI NATURALNE I CZYTAĆ SKŁADY?



Świadomość konsumentów w wyborze kosmetyków jest coraz większa. Bardzo mnie to cieszy. Sama do niedawna nie wiedziałam czym naprawdę różnią się kosmetyki naturalne od konwencjonalnych. Sądziłam, że skuteczność naturalnych kosmetyków jest gorsza. Im bardziej zagłębiam się w ten temat, tym bardziej wiem na co stawiać w mojej pielęgnacji. Dzisiaj pragnę Wam w telegraficznym skrócie przedstawić różnice między kosmetykami naturalnymi, a konwencjonalnymi oraz zaproponuję Wam miejsce, gdzie znajdziecie jedne z lepszych marek produkujących kosmetyki ekologiczne.


Jeżeli czytacie już dłużej mojego bloga z pewnością wiecie, że cenię sobie kosmetyki naturalne. Dlaczego? Nasza skóra jest organem, który codziennie ma kontakt ze szkodliwymi chemikaliami. Większość składników preparatów kosmetycznych przenika do krwi wywierając działanie ogólne, dodatkowo wszystko to przez lata odkłada się w naszym organizmie… Jeżeli mogę ograniczyć ten proces, dlaczego nie zastanowić się głębiej na wyborem 'zdrowszych' kosmetyków? 

Jak wcześniej wspomniałam świadomość konsumentów jest coraz większa i producenci to widzą. Niestety jeszcze do tej pory nigdzie na świecie nie ma uregulowań prawnych definiujących pojęcie kosmetyku naturalnego. Kosmetyki mogą być zatem nazywane naturalnymi nawet wtedy, kiedy zawierają mniej niż 1%  składników pochodzenia naturalnego obok koktajlu chemicznych składników. Producenci wykorzystują chemiczne - toksyczne składniki, ponieważ są one tańsze i łatwiej dostępne. Dlatego też od niedawna rozpoczęły działalność niezależne organizacje certyfikujące tj. Cosmebio, Eco-Cert, Bdih. Warto szukać tych certyfikatów na kosmetykach, które wybieramy. 

Zabronione surowce: 
- surowce pozyskane z martwych zwierząt (tłuszcze, proteiny, żywe komórki itp.),
- olej mineralny i inne pochodne ropy naftowej (również glikole),
- silikony,
- substancje etoksylowane (PEG),
- barwniki syntetyczne,
- aromaty syntetyczne,
- poliakrylany (karbomery),
- czwartorzędowe zasady amoniowe,
- pochodne syntetycznych kwasów lub alkoholi tłuszczowych,
- surowce pochodzące z roślin modyfikowanych genetycznie,
- konserwanty nie-identyczne z naturalnymi (np. parabeny).



Różnice między kosmetykami ekologicznymi a kosmetykami konwencjonalnymi

Oleje.

Kosmetyki Naturalne: Jednym z podstawowych składników kosmetyków naturalnych są oleje roślinne, pochodzące najczęściej z upraw ekologicznych, tłoczone na zimno i nierafinowane. Daje to czysty surowiec o dużej wartości biologicznej z dużą ilością cząsteczek budulcowych, podobnych do występujących w skórze ludzkiej i łatwo przez nią przyswajalnych.
Kosmetyki Konwencjonalne: Tutaj stosuje się niemalże wyłącznie syntetyczne oleje pochodzenia petrochemicznego, które pokrywają skórę swego rodzaju filmem, zaburzając jej funkcje. Nawet najlepsze składniki aktywne rozpuszczone w oleju syntetycznym nie wnikają do skóry pozostając na jej powierzchni.

Emulgatory (składniki odpowiedzialne za łączenie olejów z wodą).

Kosmetyki Naturalne: W tym przypadku producenci używają emulgatorów roślinnych
Kosmetyki Konwencjonalne: W tym przypadku producenci stosują dużo tańsze emulgatory syntetyczne tzw PEG(Polyethylene Glykol), które mogą powodować, że skóra staje się przepuszczalna dla ewentualnych substancji toksycznych z otoczenia.

Substancje zapachowe.

Kosmetyki Naturalne: Delikatne zapachy uzyskiwane są dzięki użyciu olejków eterycznych (mogą w rzadkich przypadkach wywoływać reakcje alergiczne).
Kosmetyki Konwencjonalne: Substancje zapachowe nie wymagają od producenta szczególnej deklaracji składu, więc tak naprawdę nie wiemy czy pod nazwą 'fragrance' czy 'parfum' ukrywają się naturalne substancje zapachowe czy też syntetyki. To właśnie tutaj ukrywa się większość alergenów. 

Konserwanty.

Kosmetyki Naturalne: Producenci preferują naturalne metody konserwacji na które składa się wiele czynników m.in. użycie olejków eterycznych, witamin, niewielkich ilości alkoholu roślinnego czy utrzymanie odpowiedniego PH kosmetyku.
Kosmetyki konwencjonalne: Producenci używają głównie konserwantóe syntetycznych, które u wielu naukowców, budzą niepokój. 

Substancje myjące.

Kosmetyki Naturalne: Na mycie i pienienie odpowiedzialne są naturalne detergenty roślinne oparte z reguły na oleju kokosowym. 
Kosmetyki Konwencjonalne: Tutaj najczęściej występują SLS i SLES (Sodium Laureth Sulftate i ich pochodne)- czyli typowe detergenty syntetyczne pochodzenia petrochemicznego. Powodują przesuszenie skóry, powodują zaburzenia wydzielania łoju i potu oraz podrażniają skórę. 

Substancje czynne.

Kosmetyki Naturalne: Organizacje certyfikujące zalecają stosowanie naturalnych wyciągów z roślin pochodzących z upraw ekologicznych, których użycie do produkcji kosmetyku zapewnia uzyskanie nieprzetworzonych substancji czynnych, wolnych od pozostałości nawozów sztucznych czy pestycydów, o dużej wartości biologicznej.
Kosmetyki Konwencjonalne: Reklamowane jako coraz to bardziej skuteczne, syntetyczne składniki aktywne są prawdziwym oczkiem w głowie firm kosmetycznych. Otrzymujemy surowce o koncentracjach niemożliwych do pozyskania ze źródeł naturalnych, brak im tylko jednego: witalności. Ta siła życiowa nie daje się reprodukować i zawarta jest tylko w naturalnych substancjach organicznych. Producenci kosmetyków konwencjonalnych wychwalają swoje produkty, zwracając uwagę na to, że w nich także zawarte są naturalne wyciągi roślinne i przez to mają one fenomenalne właściwości pielęgnacyjne. Kwestią sporną pozostaje jednakże rzeczywista wartość tych dodatków naturalnych dla naszej skóry czy włosów, skoro te naturalne substancje czynne występują w otoczeniu związków syntetycznych i poddane są chemicznej konserwacji.

Informacje zaczerpnięte ze strony http://www.biobeauty.pl


Jak zatem wybrać dobrze kosmetyki organiczne?

Jak już wcześniej wspomniałam zawracajmy uwagę na zaufane certyfikaty. Najczęściej spotykanym w Polsce jest Eco-Cert. Gwarantuje on, że minimalny udział surowców naturalnych i pochodzenia naturalnego wynosi 95 proc a w przypadku kosmetyku ekologicznego i organicznego minimum 10 proc. wszystkich surowców i minimum 95 proc. zastosowanych substancji roślinnych musi być certyfikowanych jako organiczne. Dla kosmetyku ekologicznego wymogi te wynoszą odpowiednio minimum 5 proc. i minimum 50 proc.

Ze swojej strony mogę Wam polecić sklep BioBeauty, który zajmuje się dystrybucja certyfikowanych kosmetyków naturalnych - kosmetyki posiadają tylko i wyłącznie certyfikowane naturalne składniki.
 - w 100% naturalny zapach
- bez parabenów,
- bez glikolu,
- bez sztucznych barwników
- bez silikonu
- bez Phenoxyethanolu
- bez PEG i SLS
- bez składników GMO
- fizjologiczne pH
- hypoalergiczny

Marki jakie w tym sklepie spotkacie to m.in. Alva, Aubrey, Bjobj

Dla moich czytelników mam kod rabatowy uprawniający do 10% zniżki na całe zakupy w sklepie BioBeauty. Kod: BLOG





Podsumowując: Oczywiście jeżeli chodzi o kosmetyki konwencjonalne nie jestem osobą, która mówi im stanowczo- nie. Niemniej jednak staram się czytać składy kosmetyków, które używam i eliminować niepotrzebną chemię z mojej pielęgnacji. Odkąd moja pielęgnacja jest bardziej świadoma moja skóra, włosy i paznokcie są w lepszej kondycji i nie borykam się już z problemami, które wcześniej były moim utrapieniem. Myślę, że warto się w pewnym momencie zatrzymać i zastanowić się czy Wasza pielęgnacja jest odpowiednia i czy nie możecie zastąpić kosmetyków konwencjonalnych tymi naturalnymi. Wasza cera z pewnością się Wam odwdzięczy, szczególnie jeżeli macie jakiekolwiek problemy skórne. Każda jedna zmiana ma znaczenie. 

Czy zwracacie uwagę na składy kosmetyków?

Buziaki


32 komentarze:

  1. nie do końca umiem czytać składy, mam nadzieję że nauczę się tego i będę wybierać dobrze kosmetyki :) mimo wszystko jestem jak najbardziej za naturalnymi kosmetykami..

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo przydatny post. Ja, ostatnio, bardzo zwracam uwagę na składy kosmetyków i staram się kupować te naturalne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od ponad 6 lat używam głównie takich kosmetyków i bardzo dobrze to wpłynęło na stan skóry, włosów. :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo przydatny post,na pewno będę wracać tu częściej :) Ja staram się czytać składy kosmetyków jednak szczególnie do włosów nie omijam sylikonów może to dziwne ale one po prostu dobrze działają na moje włosy,szampony czy odżywki z naturalnym składem sprawiają,że włosy stają się sianowate ;/ w kosmetykach do twarzy czy ciała jak ognia unikam parafiny

    OdpowiedzUsuń
  5. chętnie przejrzę ofertę sklepu :) ja do niedawna tak jak Ty kiedyś,nie byłam przekonana do stosowania kosmetyków naturalnych,a raczej ich działania.Poznałam je dużo bliżej dopiero 2 mies.temu i teraz nie zamierzam się z nimi rozstawać-te które mam do twarzy,bardzo mi służą,do włosów jeszcze nie znalazłam ideału :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja zwracam dużą uwagę i ciągle muszę tłumaczyć mamie, że też musi to robić, bo ona wciąż wierzy w obietnice producenta..

    OdpowiedzUsuń
  7. znaleźc teraz coś nie-chemicznego to problem. jak z koleżanką analizowałyśmy chociażby jedzenie - kiedyś bylo zwierzęce lub roślinne, a dziś do tego dochodzi chemiczne. jak we wszystkich...

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię kosmetyki naturalne i często po nie sięgam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam sklepu więc chętnie zajrzę :) zawsze czytam składy, ale przyznaję, że sięgam najczęściej po dermokosmetyki - najlepiej mi służą :) próbuję czasem kosmetyków naturalnych ale nie zawsze z takim skutkiem jakiego oczekuję :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Potwierdzam, że świadome czytanie składów pomaga w dbałości o cerę. Wreszcie moje pory nie są zapchane i skóra oddycha ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Większość naturalnych składników jest dla naszego ciała dobre. :) W tych czasach, gdzie idzie się przede wszystkim na ilość, a nie na jakość trzeba być rozsądnym i świadomym konsumentem, trzeba patrzeć "na ręce" producentowi, czytając składy, nie tylko w kosmetykach, ale także w jedzeniu.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznam szczerze, że nie zawsze czytam składy.

    OdpowiedzUsuń
  13. fajny post ;)
    ale też nie zawsze czytam skład. poza tym, większość z tych kosmetyków jest w niezadowalających cenach ;p

    OdpowiedzUsuń
  14. No tak, powietrze truje, jedzenie truje, to w kosmetykach można sobie to oszczędzić.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo przydatny post :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Coraz częściej zwracam uwagę na takie kwestie i widzę różnice odkąd używam bardziej naturalne produkty. :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bardzo lubię i preferuję kosmetyki naturalne.Jednak czasami istnieje taki produkt,który zawiera silikony itp, i jest godny polecenia i skuteczny.Zależy od ilości poszczególnego składnika;)

    OdpowiedzUsuń
  18. W sumie od niedawna czytam składy. Staram sie wybierać świadomie ale wiadomo- czasem trzeba zdecydować sie na cos chemicznie wspomaganego. Pędzę oglądnąc, co oferuje sklep :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zwracam uwagę na składy i staram się np. unikać parafiny czy olei syntetycznych w kosmetykach do twarzy. Ale nie szaleję tak bardzo na punkcie kosmetyków ze składników naturalnych.

    OdpowiedzUsuń
  20. coraz lepiej idzie mi czytanie składów, uwielbiam kosmetyki naturalne, moimi faworytami są masła i peelingi

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo przydatny post ;) Powiem szczerze, że na skład kosmetyków zaczęłam patrzeć dopiero odkąd zaczęłam pisać bloga. Jednak skład żywności czytam od czasu studiów (zboczenie Technologa Żywności ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. ja składy czytam tylko w szamponach niestety... w innych kosmetykach nie;p

    OdpowiedzUsuń
  23. Na składach niestety nie znam się aż tak dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  24. Coraz częściej czytam :), kiedyś praktycznie mnie nie interesowały, od 2-3 lat zaglądam częściej w składy. Za to mój narzeczony czyta praktycznie zawsze i wszystko :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Małymi kroczkami uczę się analizować składy, kiedyś w ogóle nie zwracałam na nie uwagi. Teraz zaczynam być bardziej świadoma swoich wyborów i bardzo się z tego cieszę :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Odkąd prowadzę bloga coraz bardziej starań się patrzeć na to co nakładam na skórę :-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja coraz większą wagę przykładam do tego, co nakładam na twarz, ponieważ ostatnio na mojej bardzo suchej skórze pojawiało się sporo wyprysków, których nie mogłam wyleczyć. Odstawiając różne kremy z bardzo podejrzanymi składami (bo nie do końca wierzę także tym 100% naturalnym) zaczęłam wybierać te, które bazują głównie na olejach i wyciągach, toniki czy inne chemiczne produkty zastąpiłam hydrolatem, a żel do twarzy mydłem naturalnym z dużą zawartością olejów. Zauważyłam, że jest coraz lepiej! Wreszcie mam skórę bardzo suchą, ale bez dziwnych wyprysków :) Zdecydowanie jestem zwolenniczką naturalności!

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetny wpis ja widze coraz wieksza swiadomosc dziewczyn to bardzo dobrze natura górą:)

    OdpowiedzUsuń
  29. wybieram te bardziej naturalne ale nie zawsze mi się udaje :) jeszcze nie umiem czytać dokładnie składów :P

    OdpowiedzUsuń

Z ogromną przyjemnością czytam Wasze komentarze! Dziękuję za każdy jeden, ponieważ są moją motywacją do dalszej pracy. Komentarze zawierające aktywne linki będą na bieżąco usuwane. Szanujmy swoją pracę!
~~~
With great pleasure I read your comments! Thank you for every one, because they are my motivation to continue my work . Comments containing the active links will be removed on a regular basis. Respect our work!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...