20 maja, 2015

PEELING ENZYMATYCZNY MED BEAUTY



Moja pielęgnacja twarzy nie może odbywać się bez regularnie wykonywanego peelingu. Często sięgam właśnie po peelingi enzymatyczne, ze względu na ich ładodne dzialanie. Dzisiaj na warsztat wezmę peeling enzymatyczny firmy Med Beauty. Jak się u mnie sprawdził?




Od producenta:

Piling enzymatyczny zawiera naturalne enzymy: papainę i bromelainę, które hydrolizują (rozkładają) białka martwych komórek warstwy rogowej naskórka. Występuje w postaci sproszkowanej, bowiem w takiej formie jest najbardziej skuteczny. Enzymy w środowisku wodnym zachowują swoją aktywność (ulegają rozłożeniu), dlatego forma proszku gwarantuje efektywność. Łagodnie złuszczają i oczyszczają skórę. Przygotowują  do przyjęcia substancji aktywnych.
Bromelaina – enzym występujący w owocach ananasa.  Bogaty w witaminy i składniki mineralne. Złuszcza martwe komórki naskórka oraz działa łagodząco, pomagając w regeneracji podrażnionej skóry. Działa przeciwzapalnie i zmniejsza obrzęki.
Papaina – enzym znajdujący się w liściach i owocach melonowca właściwego (czyli papai). Zmiękcza i usuwa obumarłe komórki naskórka, oczyszcza i rozjaśnia. Działa odżywczo i nawilżająco dzięki działaniu cukrów, witamin i minerałów w nim zawartych. Więcej >TUTAJ<.

Skład: 

Kaolin, Diatomaceus Earth, Bentonite, CL77891 (Titanium Dioxide), Maltodextrin, Ananas Sativus (Pineapple) Fruit Extract, Carica Papaya (Papaya) Fruit Extract.

Cena: 14,85zł/30g
Dostępność: Produkt możecie nabyć >TUTAJ<


Opakowanie: Peeling otrzymujemy w foliowej, zamykanej torebce. Dzięki temu produkt zabezpieczony jest przed światlem oraz wysypaniem.
Konsystencja: Peeling jest w formie proszku do rozrobienia o kolorze przybrudzonej bieli. Po rozrobieniu z wodą peeling uzyskuje gęstą, gładką konsystencję. 
Przygotowanie: Należy odmierzyć odpowiednia ilość proszku i wymieszać go z odrobiną wody. Od siebie dodam tylko, żeby nie mieszać peelingu metalową łyżeczką ponieważ na pierwszym miejscu w składzie znajduje sie glinka porcelanowa, a jak wiadomo glinki reagują z metalem.
Wydajność: Peeling wystarczy na conajmniej 6 aplikacji, ponieważ producent poleca jednorazowo odmierzać 5 g proszku. Ja stosuję nieco mniej proszku niż zaleca producent, więc wysystarczy mi go na dłużej. 
Dzialanie: Peeling pozytywnie mnie zaskoczył. Po pierwsze jego skład. Na pierwszym miejscu znajdziemy glinkę porcelanową, następnie ziemię okrzemkową, obiecany Bentonit, ekstrakt z ananasa i na końcu ekstrakt z papai. Świetny sklad :) Po rozrobieniu masa jest gładka, bez grudek. Dobrze się nakłada. Tak samo jest ze zmywaniem. Nie ma najmniejszego problemu ze zmyciem peelingu. Konsystencja, efekt na skórze, rozrabianie przypomina domowe maseczki z glinki, ale peeling nie jest jednak taki 'suchy'. Jeżeli chodzi o efekt jaki pozostawia po aplikacji na skórze, także jestem zadowolona. Skóra po peelingu jest gładka, rozjaśniona, odświeżona, czyli idealnie przygotowana na następne zabiegi :) Wszelkie odstające wcześniej skórki znikają. Peeling nie spowodował u mnie żadnego pieczeniia czy podrażnienia. Polecam szczególnie osobom o cerze suchej i wrażliwej lub naczynkowej. 

Podsumowując: Jestem pozytywnie zaskoczona efektem jaki daje ten peeling. Daje zadowalajacy efekt, a jest prz tym bardzo delikatny. Skład jest naprawdę świetny, więc nie pozostaje mi nic innego jak tylko polecić ;)

Stosujecie peelingi enzymatyczne czy może wolicie mechaniczne?

Buziaki


23 komentarze:

  1. Ja jednak wolę peelingi mechaniczne :))

    Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie miałam jeszcze okazji używać peelingu enzymatycznego :) muszę nadrobić zaległości :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Również lubię peelingi enzymatyczne, miałam kiedyś fajny z biochemia urody :) teraz aktualnie wolę te mocniejsze :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam wcześniej o tej firmie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię peelingi enzymatyczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. jeszcze nie stosowałam enzymatycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Lubię peelingi enzymatyczne, ten wygląda zachęcająco :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja za peelingami enzymatycznymi nie przepadam. Wolę mechaniczne.

    OdpowiedzUsuń
  9. ja nigdy nie używałam peelingu enzymatycznego ;p ale ten brzmi fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie średnio się sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja polecam peeling z kawy, zrobiony samemu! ciało gładkie ja u niemowlaka i do tego nawilżone :)
    zapraszam do mnie :)
    http://obcasy-w-obiektywie.blogspot.com/2015/05/white.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również lubię peeling kawowy :) Czasem jednak cerze potrzebne jest coś delikatniejszego ;)

      Usuń
    2. Również lubię peeling kawowy :) Czasem jednak cerze potrzebne jest coś delikatniejszego ;)

      Usuń
  12. Ja niestety nie znoszę peelingów na twarz :D

    OdpowiedzUsuń
  13. czuję się zachęcona :D

    OdpowiedzUsuń
  14. na mnie w zapasach czeka peeling enzymatyczny bo jeszcze w życiu nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Całkiem fajne :) Można by przetestować...

    OdpowiedzUsuń
  16. Stosuje peelingi enzymatyczne , więc wypróbuję polecany przez Ciebie :)
    http://www.khatstyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię tego typu peelingi

    OdpowiedzUsuń
  18. wygląda ciekawie, ale nie wiem, czy chciałoby mi sie za kazdym razem bawić w odmierzanie proszku i wg (mistrzyni rozsypywania :) ) :)

    OdpowiedzUsuń
  19. wole peelingi drobnoziarniste niż enzymatyczne :)

    OdpowiedzUsuń

Z ogromną przyjemnością czytam Wasze komentarze! Dziękuję za każdy jeden, ponieważ są moją motywacją do dalszej pracy. Komentarze zawierające aktywne linki będą na bieżąco usuwane. Szanujmy swoją pracę!
~~~
With great pleasure I read your comments! Thank you for every one, because they are my motivation to continue my work . Comments containing the active links will be removed on a regular basis. Respect our work!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...