15 maja, 2015

VITA LIBERATA BALSAM STOPNIOWO BRĄZUJĄCY WARM



Dzisiaj moi drodzy pragnę Wam przedstawić kolejną propozycję słoneczka w butelce od firmy Vita Liberata. Na warsztat weźmiemy balsam stopniowo brązujący Warm. Jak się u mnie sprawdza i jaki daje efekt? Zapraszam do dalszej części posta.



 Od producenta:

Łatwy w aplikacji, luksusowy balsam nawilżający nadający skórze piękną, naturalną, złoto-brązową opaleniznę.   

Skład:


 Cena: 39,50zl/200ml 
Dostępność: Balsam możemy nabyć w drogeriach Sephora lub >TUTAJ<



 Opakowanie: Produkt otrzymujemy w kartonowym pudełeczku. Sam balsam zamknięty jest w porządnej, plastikowej buteleczce z higieniczną pompką. Szata graficzna opakowań produktów Vita Liberata jest estetyczna i przyjemna dla oka. pompka działa jak powinna, nie zacina się. 


Konsystencja: Dość zbita, ale lekka. Balsam ma białą barwę. Błyskawicznie się wchłania nie pozostawiając lepkiej warstwy. 
Zapach: Zaraz po nałożeniu balsam jest bezzapachowy. Po utlenieniu się substancji opalającej również nie wyczuwam typowego zapachu dla samoopalaczy. Tutaj daję duży plus, bo wiem, że dla wielu z Was zapach samoopalacza jest bardzo drażniący.


Aplikacja: Balsam aplikuję zawsze rękawicą specjalnie do tego przeznaczoną. Więcej pisałam o niej m.in. >TUTAJ<. Dzięki rękawicy możemy smarować się bez obawy o powstanie smug.
Efekt: Balsam pozytywnie mnie zaskoczył. Po pierwsze jego skład jest bardzo przyjemny. Jest on w 80% organiczny. Znajdziemy w nim już na pierwszym miejscu wyciąg z aloesu, dalej masło shea, ekstrakt z melona i inne wyciągi roślinne. Jednym słowem, dużo dobroci dla naszej skóry. I to się czuje. Balsam nie pozostawia lepkiej warstwy, jest lekki i błyskawicznie się wchłania pozostawiając przyjemnie nawilżoną skórę, dzięki czemu możemy niemalże zaraz wskakiwać w ciuszki bez obawy o zabrudzenie ich. Balsam nie nadaje mocnej opalenizny po jednym użyciu. Nadaje bardzo delikatny efekt naturalnej opalenizny, a w zasadzie skory muśniętej słońcem. Aby uzyskać bardziej intensywny efekt należy np smarować się nim kilka dni pod rząd. Świetnie się sprawdza jako balsam brązujący, ale myślę, że będzie fajnym rozwiązaniem także, jak już nasza skora nabierze złocistego koloru od słoneczka i będziemy chcieli podtrzymać ten efekt. Na poniższym zdjęciu możecie zobaczyć moją opaleniznę po trzech aplikacjach.


Podsumowując: Kolejny bardzo fajny produkt firmy Vita Liberata. Z pewnością znajdzie wielu wielbicieli dzięki swojemu niezłemu składowi, braku charakterystycznego zapachu i naturalnej opaleniźnie jaką on nadaje. Dzięki temu, że nadaje delikatny efekt możemy stopniować jego intensywność. 

Jak podoba Wam się efekt?

Buziaki


28 komentarzy:

  1. Efekty widoczne gołym okiem! U mnie czeka na lato :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno kupię! Pięknie Cię opalił. Większość samoopalaczy rzeczywiście nieprzyjemnie pachnie i trzeba długo czekać aż się wchłoną na tyle żeby nie pobrudzić ubrań. Nie ma się nad czym zastanawiać, w końcu lato już blisko. ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się co zastanawiać, tym bardziej, że teraz w Sephorze jest w promocji i kosztuje 35,90 zł :)

      Usuń
  3. Opalone nogi o niebo lepiej wyglądają. Plus dla produktu za brak zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też to zauważyłam :) Moje opalone nogi wyglądają zgrabniej ;)

      Usuń
  4. efekt WOW ja bede mój balsam testowac jutro;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Genialny efekt, taki naturalny jak lubię ;) Właśnie czegoś takiego szukam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ładny efekt ;) ja jednak poczekam na naturalne słoneczko ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. No nieźle, wygląda bardzo naturalnie! Dobrze, że ma nawilżacze w składzie, bo wtedy jakoś lżej i lepiej idzie to rozsmarowywanie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z rozsmarowywaniem nie ma żadnych problemów. A z rękawicą, super sprawa :)

      Usuń
  8. świetny efekt, chętnie wypróbowałabym taki balsam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacja! Też zamierzam go kupić:) Póki co mam świetny Magic Tan z Avon.

    OdpowiedzUsuń
  10. Daje piękny efekt. Mam na niego ochotę

    OdpowiedzUsuń
  11. Seems a fantastic products:)
    Happy weekend,
    xoxo
    http://stylishpatterns.blogspot.com.es

    OdpowiedzUsuń
  12. Dużo o nim słyszałam, ale nie przepadam za produktami brązującymi.

    OdpowiedzUsuń
  13. Efekt jest. Ja jednak nie używam takich kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny efekt :) Ja ostatnio recenzowałam balsam brązujący od Pat&Rub i jestem nim zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. super efekt i boskie nogi! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. podoba mi się ten efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  17. efekt super! i do tego duży plus za brak smrodku :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Efekt naprawdę super!!!!!
    miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny post !:)))
    Zapraszam: www.zatrzymanaprzezciebie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny efekt, moim bladziochom by się przydał :D

    OdpowiedzUsuń
  21. 2 metrowe nogi ;) Efekt na prawdę fajny.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale nogi @___@ mam ten samoopalacz, czeka na cieplejsze dni, jak na razie leży i się kurzy :P

    OdpowiedzUsuń

Z ogromną przyjemnością czytam Wasze komentarze! Dziękuję za każdy jeden, ponieważ są moją motywacją do dalszej pracy. Komentarze zawierające aktywne linki będą na bieżąco usuwane. Szanujmy swoją pracę!
~~~
With great pleasure I read your comments! Thank you for every one, because they are my motivation to continue my work . Comments containing the active links will be removed on a regular basis. Respect our work!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...