06 maja, 2015

VITA LIBERATA ZESTAW PERFEKCYJNA OPALENENIZNA


Sezon bikini już tuż, tuż... Dzisiaj przedstawię Wam propozycję od firmy Vita Liberata, która pomoże Wam uzyskać efekt pięknie opalonej skóry bez wychodzenia z domu. Zestaw, który dzisiaj Wam zaprezentuję skradł moje serce i już teraz mogę Wam śmiało powiedzieć, że pianka Phenomenal jest moim aktualnym hitem.



Jestem osobą, która chętnie sięga po balsamy brązujące. Szczególny problem stanowiło dla mnie znalezienie idealnego samoopalacza do twarzy. Większość tego typu specyfików wypchana jest olejami mineralnymi, które to właśnie szkodzą mojej cerze. Efekt tego był zawsze taki, że co prawda opalenizna się pojawiła, ale wraz z nią duże, podskórne, bolące gule... Od naprawdę długiego czasu poszukiwałam swojego idealnego samoopalacza, ale z mizernym skutkiem... Do niedawna :) Ale po kolei...



Od producenta:

Zestaw Tanning Essentials Kit zawiera:
- pHenomenal piankę samooplającą średnią 2-3 tygodnie 50ml,
- balsam złuszczający 30ml,
- rękawicę do aplikacji.

Dzięki wysoko zaawansowanej technologii pHenO2, pianka pHenomenal otula cerę długotrwałą, sexy opalenizną. Pianka gwarantuje lekką i pełną powietrza aplikację; błyskawicznie schnie. Ekstrakty morskie i roślinne odżywiają skórę i pokrywają naturalną opalenizną. Niezwykle proste użycie

Skład pianki pHenomenal:



Skład balsamu złuszczającego (peelingu):


Cena zestawu: 139zł.
Dostępność: W Polsce zestaw możecie nabyć w drogeriach Sephora lub >TUTAJ<.

______________________________

Rękawica do aplikacji Tanning Mitt.



Rękawica wykonana jest w 100% z poliestru. Jest miękka i wygodna. W zasadzie teraz nie wyobrażam sobie bez niej nakładania jakiegokolwiek samoopalacza. Dzięki niej równomierne nałożenie samoopalacza jest teraz możliwe, a dodatkowo zabezpiecza nasze dłonie przed zabrudzeniem. Użyłam ją z samoopalaczem, który zawsze robił smugi na mojej skórze, przez co z resztą poszedł na dno szafy... Dzięki rękawicy po raz pierwszy udało mi się go nałożyć całkowicie równomiernie. Rękawica Tanning Mitt to bardzo przydatny gadżet! Można ją spokojnie prać po każdym użyciu. Nie traci swoich właściwości.

______________________________

Balsam złuszczający/ Peeling Moistirising Exfoliator.




Balsam złuszczający przygotowuje naszą skórę do aplikacji samoopalacza. Wiadomo, że aby samoopalacz ładnie prezentował się na naszej skórze należy wcześniej wykonać dokładny peeling. Peeling dołączony do zestawu perfekcyjna opalenizna Vita Liberata dobrze złuszcza. Ma dosyć ostre drobinki, które dobrze radzą sobie z martwym naskórkiem. Ponadto wypchany jest po same brzegi samymi dobrociami dla naszej skóry tj. oliwę z oliwek, olej ze słodkich migdałów, olejek jojoba, wosk pszczeli czy masło shea. Pozostawia skórę przyjemnie nawilżoną i gładką, gotową na aplikację samoopalacza.

______________________________

Pianka samoopalająca pHenomenal.




Pianka jest produktem, który szczególnie zachwycił mnie z tego zestawu. Jest moim ostatnim odkryciem! Pianka nadaje efekt naturalnej, złocistej opalenizny niemalże natychmiastowo. 
Piankę możecie używać zarówno do ciała jak i do twarzy i właśnie do twarzy jej głównie używam. Szczególnie ze względu na fakt, że jest to dość małe 50 ml opakowanie, które do całego ciała będzie wystarczyło na ok 2-3 razy, ale do twarzy będzie wystarczyło na dużo, dużo więcej. Poza tym mam też balsam stopniowo brązujący Vita Liberata, którego z kolei używam wyłącznie do ciała, więc te produkty się u mnie świetnie uzupełniają. 
Piankę polecam nakładać wyłącznie rękawicą do aplikacji, ponieważ przez to, że daje efekt natychmiastowy, brudzi ręce. Ponadto jak wcześniej wspomniałam rękawica pozwala na nałożenie preparatu bez smug. Samymi rękami nie udało mi się osiągnąć tego efektu. Pianka nie ma specyficznego dla samoopalaczy, nieprzyjemnego zapachu, co jest jej dodatkowym atutem. 
Jeżeli chodzi o jej wpływ na cerę to mnie nie zapchała, nie podrażniła oraz nie wywołała alergii. Trwałość uzyskanej opalenizny jest dla mnie również zadowalająca. U mnie na ciele opalenizna utrzymała się przeszło tydzień, ale stosuję bardzo często peelingi. Trwałość samoopalacza jest zależna od naszej pielęgnacji. Opalenizna schodzi jednak równomiernie nie tworząc plam. Jeżeli chodzi o twarz tutaj samoopalacz daje kilkudniowy efekt, ponieważ moja cera jest poddawana większej ilości zabiegów oczyszczających. Nie sprawia mi problemy fakt, że muszę nałożyć piankę co kilka dni dla podtrzymania efektu, ponieważ pianka nie zapycha, nie tworzy smug, efekt jest natychmiastowy, a aplikacja jest łatwa. 
Skład pianki także  jest bardzo przyjemny. Wypchana ona jest roślinnymi ekstraktami, które dodatkowo pielęgnują naszą skórę. Pianka wchłania się szybko do matu, nie pozostawiając żadnego filmu na skórze. Skóra po jego użyciu nie jest wysuszona. Polecam jednak nałożyć po aplikacji samoopalacza krem. 
Podoba mi się także to, że mam wpływ na intensywność opalenizny. Jeżeli chcę uzyskać naturalny i delikatny efekt jak na zdjęciach poniżej, używam pianki raz. Jeżeli zależy mi na zwiększeniu intensywności opalenizny (np jeżeli chcę mieć bardziej opalone nogi) Powtarzam tę czynność op ok 2-3 godzinach.

Efekt po jednej aplikacji: 

Przed



Po




Podsumowując: Jestem zachwycona tym zestawem, ale najbardziej się cieszę z faktu, że mogłam odkryć piankę pHenomenal. Ma ona w sobie wszystkie te rzeczy, które poszukiwałam bezskutecznie w samoopalaczach. Jedynym minusem dla niektórych z Was może wydać się fakt, że cena produktów Vita Liberata jest dość wysoka, ale zapewniam Was, że naprawdę warto. Zestaw myślę, że może być świetnym rozwiązaniem także w podróży.


Miałyście do czynienia z produktami Vita Liberata?

Buziaki


20 komentarzy:

  1. Bardzo fajny naturalny efekt. :-) Nie miałam styczności z tymi produktami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam produkty Vita Liberata :)

    OdpowiedzUsuń
  3. widac efekt ;) ładniej ci z ciemniejszą cerą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Faktycznie delikatny, naturalny efekt.

    OdpowiedzUsuń
  5. kurcze ja tam za opalenizną nie przepadam ale taki delikatny efekt mnie kusi ;|D

    OdpowiedzUsuń
  6. Delikatny efekt ;)) Z chęcią bym go przetestowała, ale wiem, że kupię go na prawno jak będę brała ślub ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Efekt faktycznie widać :) Super alternatywa dla solarium ! Miłego dnia :)

    http://maadeleinefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam złe doświadczenia związane z samoopalaczami więc nie używam już ich.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mmmm cos dla mnie :)
    mega

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam taki samoopalacz z Avon i jest rewelacyjny. Ten, o którym piszesz też wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  11. piękna, subtelna opalenizna, podoba mi się :) ja mama Fake Bake i czeka na swoją kolej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. taka naturalna ta opalenizna ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mam dobrych doświadczeń z tego typu produktami, ale tutaj zapowiada się bardzo interesująco i co najważniejsze nie pomarańczowo:D

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny efekt daje, taki delikatny. Coś dla mnie, bo nie ciepię pomarańczowego efektu samoopalaczy :P

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo ładny naturalny efekt ;)

    Pozdrawiam i życzę udanego weekendu ;)
    Anru,

    OdpowiedzUsuń

Z ogromną przyjemnością czytam Wasze komentarze! Dziękuję za każdy jeden, ponieważ są moją motywacją do dalszej pracy. Komentarze zawierające aktywne linki będą na bieżąco usuwane. Szanujmy swoją pracę!
~~~
With great pleasure I read your comments! Thank you for every one, because they are my motivation to continue my work . Comments containing the active links will be removed on a regular basis. Respect our work!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...