10 lipca, 2015

NAWILŻAJĄCA MGIEŁKA DO TWARZY AUBREY



Na wstępie chciałabym Was przeprosić za moją nieobecność... Troszkę ostatnio choruję, a poza tym mam dużo spraw do załatwienia przed wyjazdem. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się nadrobić wszystkie zaległości. Dzisiaj przybywam do Was z recenzją mgiełki do twarzy na wodzie z lodowca od Aubrey. Ciekawi jak się u mnie sprawdziła? Zapraszam :)



Od producenta:

Odświeżająca cerę mgiełka łagodzi i zmiękcza skórę, zapewniając jednocześnie nawilżenie aż do 8 godzin. Marka Fragonia oferuje odrobinę aromaterapii, która uspokaja i przywraca równowagę skórze, jednocześnie ją nawilżając.
- w 100% naturalny zapach
- bez parabenów,
- bez glikolu,
- bez sztucznych barwników
- bez silikonu
- bez Phenoxyethanolu
- bez PEG i SLS
- bez składników GMO
- fizjologiczne pH
- hypoalergiczny 
Kluczowe składniki:
woda mineralna – bogate w minerały nawilżenie
liposomy z wody źródlanej wydobywanej z lodowców  - udowodnione klinicznie 8-godzinne nawilżenie

Skład: 

Aqua, aloe barbadensis leaf juice*, leuconostoc/radish root ferment filtrate, glycerin*, agonis fragrans branch/leaf oil, alcohol, lecithin, aesculus hippocastanum (horse chestnut) extract, calendula officinalis extract, chamomilla recutita (matricaria) flower extract, melissa officinalis flower/leaf/stem extract, humulus lupulus (hops) flower extract, foeniculum vulgare (fennel) seed extract
*Składniki organiczne


Cena: 47,03zł/100ml
Dostępność: Mgiełkę możecie kupić >TUTAJ<


Opakowanie: Mgiełka zamknięta jest w plastikowej buteleczce z atomizerem. Szata graficzna opakowania jest estetyczna i znajdziemy na nim wszystkie potrzebne informacje. Atomizer działa sprawnie psikając delikatną mgiełkę.
Konsystencja: Mgiełka jest wodnej konsystencji, przeźroczysta i delikatnie mętna. Po aplikacji mgiełka wchłania się całkowicie, nie pozostawiając lepkiej ani tłustej warstwy.
Zapach: Cudowny :) Kwiatowy z domieszką delikatnych ziół. Po aplikacji dość długo utrzymuje się na skórze, ale nie jest nachalny. Mimo zawartości alkoholu w składzie, jest on zupełnie niewyczuwalny.
Działanie: Po świetnej odżywce do włosów firma Aubrey postawiła przed mgiełka, w moich oczach, wysoko poprzeczkę (o odżywce pisałam >TUTAJ<). Jednak mgiełka mnie nie rozczarowała :) Wręcz przeciwnie! Spokojnie mogłabym ją nazwać moim czerwcowym, jak i z resztą lipcowym ulubieńcem. Zacznijmy od składu, który jak na organiczny skład przystało, jest świetny :) Już na drugim miejscu mamy sok z aloesu, który uwielbiam za cudowne właściwości i zbawienny wpływ na moją cerę. Potem wyciąg z korzenia rzodkiewki(?), gliceryna, lecytyna, wyciąg z kasztanowca, rumianku, melisy, chmielu czy kopru włoskiego... W składzie znajduje się także alkohol jako konserwant. Jednak jest zupełnie w zapachu nie wyczuwalny i przy dłuższym stosowaniu nie przesuszył mojej cery. Wręcz przeciwnie. Skóra po użyciu mgiełki jest naprawdę nieźle nawilżona. Szczerze przyznam, że do owej obietnicy nawilżenia podchodziłam trochę sceptycznie, ale jest ono naprawdę wyczuwalne i długotrwałe. Ratuje mnie szczególnie w upalne dni, kiedy moja cera miejscami robi się przesuszona. Sprawdza się także u mnie po opalaniu, aby złagodzić, odświeżyć i nawilżyć cerę. Ponadto mgiełka sprawdza się także u mnie w roli fixera do makijażu. Szczególnie makijażu mineralnego. Powoduję, że makijaż mineralny szybciej stapia się z cerą i mam wrażenie, że go utrwala. Jest także zbawienna gdy przesadzę z pudrem matującym;) Mgiełka mnie podrażniła mojej cery i nie uczuliła jej.

Podsumowując: Mgiełka okazała się być u mnie kosmetykiem wielofunkcyjnym, dostarczającym przy tym mojej cerze składników odżywczych jak i nawilżających. Jedyne co może spore grono z was odstraszyć to cena (kosmetyki organiczne są droższe od drogeryjnych) i fakt, że mgiełka nie należy do wydajnych produktów, tym bardziej, jeżeli jest używana tak często jak jest to w moim przypadku. Niemniej jednak, jeżeli uwielbiacie kosmetyki naturalne/organiczne i szukacie czegoś sprawdzonego to szczerze polecam :)


Używacie mgiełki do twarzy?


Buziaki


24 komentarze:

  1. Uwielbiam wielofunkcyjność kosmetyków :) będę miała na uwadze tą mgiełkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jeśli wodę tonizującą z ziai można nazwać mgiełką, to jest to jedyna jakiej używam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jako mgiełkę używam tylko wody termalnej, a tych produktów nie znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo ostatnio tylko wody termalnej używam :)

      Usuń
  4. Wyciąg z korzenia rzodkiewki? No powiem że zdziwiłam się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie powiem, mgiełka nawet mi się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawy post! Znalazłam tu wiele interesujących informacji :)

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. świetna! zaintrygowałaś mnie tymi liposomami ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam czasem wód termalnych. Lubią tą z Uriage.

    OdpowiedzUsuń
  9. nie wiedziałam, że są mgiełki do twarzy:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię wszelakiego rodzaju mgiełki, do ciała i do twarzy. Obecnie będę testować wodę różaną, której zadaniem będzie własnie odświeżenie i łagodzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię mgiełki, choć ta jest mi zupełnie nie znana

    OdpowiedzUsuń
  12. Interesujące produkty ale cena dość wysoka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawa ja mam jeszcze z pat rub :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie używam mgiełek do twarzy; )

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj taką mgiełkę to bym sobie sprawiła, na moją cerę też świetnie działa aloes :)

    OdpowiedzUsuń
  16. myślę, że zapach by mi się spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Znam ból chorowania w lecie...wrr...:/
    A co do mgiełek jak używam...wody różanej :) Chyba będę musiała dodać o tym wpis, bo w tej roli sprawdza mi się naprawdę świetnie :)
    Ale skład Twojej mgiełki jest powalający :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Mgiełka w upały była niezastąpiona :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Brzmi super! miłego weekendu

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę sobie taką mgiełkę sprawić;) Szczególnie w te upały

    OdpowiedzUsuń
  21. muszę przyznać, że nigdy nie używałam mgiełki do twarzy, jednak po twojej recenzji z chęcią się skuszę ♥
    pozdrawiam serdecznie :*
    +mogę liczyć na jeden klik w link w najnowszym wpisie? ♥

    OdpowiedzUsuń

Z ogromną przyjemnością czytam Wasze komentarze! Dziękuję za każdy jeden, ponieważ są moją motywacją do dalszej pracy. Komentarze zawierające aktywne linki będą na bieżąco usuwane. Szanujmy swoją pracę!
~~~
With great pleasure I read your comments! Thank you for every one, because they are my motivation to continue my work . Comments containing the active links will be removed on a regular basis. Respect our work!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...